Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Byłem, widziałem | Czechy

Czeska strona ściany

NPM 10/2016
Numer wyprzedany
Autor:
Michał Parwa
Formacja „Skalny Teatr" to jedna z największych atrakcji Broumowskich Ścian (fot. Michał Parwa)
Miał być weekend na końcu świata i odpoczynek bez zasięgu w telefonie. Ale nikt mi nie powiedział, że za tym wszystkim kryje się Piekło, Velká kupa i czeska impreza. A jak chcę na obiad albo do teatru, to mogę sobie iść za granicę. 

Wcale nie przesadzam z tym końcem świata. Nawet mieszkańcy nazywają tak Pasterkę. Zresztą według Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 roku jest ich zaledwie 21. Do dyspozycji mają jedną drogę kończącą się na czeskiej granicy. I jeśli trzeba się na niej wyminąć, to raczej przez podwórko sąsiada.
Aby zrozumieć ten górski mikrokosmos, warto sięgnąć do lokalnej historii. Najlepiej sprzed drugiej wojny światowej, gdy Pasterka była popularną miejscowością wypoczynkową zamieszkaną przez tysiąc osób i przyjmującą drugie tyle letników. Wraz z nadejściem Polski Ludowej wieś opustoszała. Gospodarstwa zaczęły niszczeć, pozostawiając po sobie jedynie fundamenty. A to, co przetrwało do naszych czasów – te wszystkie pola, zaadaptowane domy, przyroda i dusza tego miejsca – uformowało się w klasyczny chichot losu. Niegdyś jedna z największych wsi w całym paśmie doświadczyła wyludnienia, przez co stała się najbardziej klimatyczną bazą wypadową w Górach Stołowych. Nie wierzycie? Kto nie był w Pasterce, ten tego nie zrozumie.
Nie ma tu cmentarzy rodem z Beskidu Niskiego, nie ma też bieszczadzkich zakapiorów ani zagadek jak w hitlerowskim projekcie Riese, który do dzisiejszego dnia okrywa tajemnicą Góry Sowie. Tu jest Pasterka, a zatem między innymi chata Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego, festiwal „Zimowe Pasterskie Anioły” albo występ Teatru im. C.K. Norwida z Jeleniej Góry, który w ramach Biwaku „n.p.m.” wystawił sztukę „Każdemu Everest”. I nie ma się co dziwić, że przy tutejszym schronisku stanął nagrobek z napisem „R.I.P. Serce pozostawione w Pasterce”. Niejedno i z pewnością nie ostatnie.
Sęk w tym, że mimo takiej laurki wciąż czuję się tu trochę obco. Z reguły wędruję po beskidzkich chaszczach, a w Góry Stołowe zaglądam raz na dwa, trzy lata. Ale jak się już człowiek wypuści te 400 kilometrów, to chciałby zobaczyć coś ekstra poza entym z kolei zaliczaniem Szczelińca Wielkiego (919 m n.p.m.) czy Błędnych Skał. Na szczęście wskazówek nie muszę szukać daleko, bowiem do Szczelinki (bez obaw, mam na myśli nazwę domu wypoczynkowego) wpadła spora grupa redakcyjnych znajomych. Górskich wyjadaczy, co to bywali w tych stronach jeszcze przed pierwszym wąsem, maturą, a później na studiach. I jak przystało na obeznane wygi, zaplanowali mi weekend w Czechach.

Zagraniczne Piekło
Ponieważ to leniwa i dżdżysta sobota, pobudka trwa w nieskończoność. Ustalenie, kto i gdzie zaginął oraz czy przełknął już śniadanie – co najmniej drugie tyle. Wreszcie udaje się nam sformować ośmioosobowy szyk i niemal gęsiego wymaszerować na północ. Przemierzanie tak zwanej Pasterlandii zaczynamy od rozgałęzienia szlaków przy schronisku. Niebieski prowadzi nas do leśnej drogi, gdzieś na krańcu wsi, Polski, a może i dziewiątego kręgu. Ostatnie skojarzenie przychodzi mi do głowy, gdy koledzy pokazują ścieżkę ginącą wśród traw po lewej.
– Ooo… tędy można się dostać do Piekła – włącza się Markowi tryb przewodnicki.
Przydałaby się tu jakaś płyta z cytatem z Dantego: „Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie”, aby każdy wiedział, że oto staje przed szczytem Piekła (711 m n.p.m.). Jedną z jego tajemnic jest otaczający go malowniczy wąwóz wyżłobiony pośród licznych skałek. Niektóre z nich doczekały się nazw własnych z czasów, gdy teren był dostępny dla wspinaczy. Ale niestety, Alighieri ma rację. Chęci trzeba porzucić, gdyż w tę stronę nie prowadzi obecnie żadna trasa turystyczna, a wokół rozpościera się Park Narodowy Gór Stołowych. Pozostaje nam więc oglądanie coraz to większych kamieni przy dróżce, aż po unikatowy egzemplarz, z którego dosłownie wyrasta słupek graniczny.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz podobne artykuły

Czechy

Zobacz też