Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Wydarzenia |

Olek bliski zapomnienia

NPM 11/2015
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Redakcja n.p.m.
20 świeczek na jubileuszowym torcie w kształcie Everestu zdmuchnęli Maciej Sokołowski – dyrektor festiwalu (po lewej) i Zbigniew Piotrowicz, pomysłodawca tej imprezy (fot. ŁUKASZ BUSZKA)
Czego zabrakło mi na tegorocznym Festiwalu Górskim w Lądku-Zdroju? Wieczoru poświęconego himalaiście Olkowi Ostrowskiemu. Jeśli o zmarłych himalaistach nie będziemy pamiętać na branżowych imprezach, szybko o nich zapomnimy. Nie wolno nam do tego dopuścić.

Jubileuszowa, 20. edycja kultowego już Przeglądu Filmów Górskich w Lądku-Zdroju nie miała swojej jednej gwiazdy, jakim był na przykład w Zakopanem szwajcarski himalaista Ueli Steck. Ale program był na tyle bogaty, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Co utkwiło mi w pamięci?
Na pewno spotkanie z himalaistą Krzysztofem Wielickim, którego drugi tom wywiadu rzeki ukaże się przed Bożym Narodzeniem. Zdobywca Korony Himalajów i Karakorum wraca w nim między innymi do tragicznych wydarzeń na Broad Peaku w 2013 roku, kiedy kierował wyprawą, na której zginęli Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski.
– Kto się spodziewa rewelacji, ten będzie rozczarowany. Zwracam jednak w książce uwagę na jedną rzecz: czasem tracimy w górach poczucie czujności. To z tego wypływają często błędy, które mogą doprowadzić do tragedii. Ja też popełniłem wiele błędów, ale szczęście mi sprzyjało. Inni mieli go trochę mniej – mówił Wielicki.
Po tym spotkaniu utwierdziłem się w przekonaniu, że jeśli ktoś w Polsce przyczynia się do popularyzacji gór i himalaizmu, jest to właśnie Wielicki. Przyjeżdża niemal na każdy festiwal. Tak samo traktuje wielkie imprezy w Lądku czy Krakowie jak kameralne rozmowy na przykład w bibliotece w Nowym Tomyślu. Zawsze gotowy do wymiany poglądów, nigdy nie odmówi wspólnego zdjęcia. Dzięki tej jego otwartości można po raz setny posłuchać wspomnień o tym, jak solo zdobył Nanga Parbat, a miejscowi przywitali go słynnym „well done”.
Bardzo udana była też prezentacja Danuty Piotrowskiej, żony zmarłego już prawie 30 lat temu Tadeusza, który zginął w 1986 roku podczas zejścia z K2. Pani Danuta na poważnie wzięła się za porządkowanie górskiego archiwum męża. Obejrzeliśmy całą historię jego wspinaczki ilustrowaną często czarno-białymi, ale pięknie obrobionymi zdjęciami. To dobrze, że są w środowisku górskim ludzie, którzy chcą ocalić pamięć o naszych zdobywcach gór najwyższych. Wojtek, syn najlepszego polskiego himalaisty, stworzył Wirtualne Muzeum Jerzego Kukuczki. Pani Danuta tworzy coś na mniejszą skalę, ale trudno nie oddać jej wielkiego szacunku i uznania. Nic dziwnego, że po prezentacji otrzymała owację na stojąco.
– Dawno się tak nie wzruszyłam – nie kryła emocji Piotrowska.
A czego zabrakło na całym tegorocznym Festiwalu Górskim w Lądku-Zdroju? Wieczoru poświęconego himalaiście Olkowi Ostrowskiemu. Olek zginął pod koniec lipca tego roku podczas zjazdu na nartach pod Gaszerbrumem II. Kiedy wydarzyła się ta tragedia, w Internecie nie brakowało smutnych wspomnień. Facebook zalał się tysiącem wirtualnych świeczek. A nie ma lepszego miejsca na uczczenie jego pamięci niż spotkanie i kilkugodzinne wspomnienie na branżowej, górskiej imprezie. Dwa lata temu, po tragedii na Broad Peaku, w Lądku Agnieszka Korpal, narzeczona Tomka Kowalskiego, po raz pierwszy pokazała film o nim, jaki po śmierci nakręcili przyjaciele. Wyszła na scenę, powiedziała kilka zdań, a po projekcji Tomek otrzymał od wszystkich ludzi gór symboliczne podziękowania. Artura Hajzera wspominali przez dwie godziny jego najbliżsi przyjaciele. Te spotkania nie miały nic z żałobnego nastroju, dlatego dzięki nim zapamiętamy Hajzera i Kowalskiego jako niezwykłych, a zatem normalnych ludzi.  Maciej Sokołowski, dyrektor festiwalu, przed projekcją filmu o sukcesie Olka na Czo Oju („Dzięki wszystkim, jesteście wielcy”) przyznał, że planował takie wydarzenie, ale niestety nic z tego nie wyszło.
– Piotr Śnigórski, partner Olka, stwierdził, że zbyt mało czasu minęło od tragedii i nie jest jeszcze gotowy na rozmowę. Podobnie mówiła rodzina Olka. Musimy uszanować ich decyzję – tłumaczył Sokołowski. Jedyne zatem, co mogliśmy zrobić wtedy w sali lądeckiego Kinoteatru, to wstać i chwilę pomilczeć.
Jeśli jednak o zmarłych himalaistach nie będziemy pamiętać na górskich festiwalach, szybko o nich zapomnimy. Utwierdziłem się w tym przekonaniu ostatniego dnia imprezy, kiedy moja redakcyjna koleżanka poszła na film o Olku do innej sali projekcyjnej. Tam zapowiadający seans jeden z wolontariuszy powiedział, że teraz będzie film o tym, „jak można zjeżdżać na nartach z ośmiotysięcznika”. Ani słowa o tragedii, ani słowa o Olku. Nie winię go o brak dobrej woli, ale takie podejście dowodzi, jak łatwo zapomnieć o człowieku, który szybko stał się duszą górskiego towarzystwa. Rozumiem pogrążoną w bólu rodzinę, ale ludzie gór są coś Olkowi winni. Niestety, w Lądku nie było ani Piotra Śnigórskiego, ani Kingi Baranowskiej, która w lipcu zdobyła Gaszerbrum II i była w bazie, gdy doszło do tragedii. Himalaiści nie muszą rozmawiać z mediami, jeśli nie chcą. Ale nie ma lepszego miejsca do wspomnień niż klimatyczny Lądek-Zdrój. Tu nie ma medialnych sępów, o czym przekonywała nas Alina Markiewicz, była dziennikarka TVN, prowadząca spotkanie z reporterem Wojciechem Jagielskim. Do Lądka przyjeżdżają ludzie, którzy góry rozumieją i kochają. Dlatego mam nadzieję, że o Olku nie zapomnimy – w redakcji „n.p.m.” na pewno nie.
Tomasz Cylka

-------

Najlepsza jest „Wataha”

„Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach” Agaty Włodarczyk i Przemka Bucharowskiego to najlepsza górska książka roku według czytelników „n.p.m.” i lądeckiej publiczności.
Głosowanie odbywało się mailowo oraz przez wrzucenie głosów do urny na naszym stoisku w Lądku Zdroju (wśród głosujących rozdaliśmy 10 książek – lista laureatów na www.npm.pl i na naszym Facebooku). Zwycięskie wydawnictwo Bezdroża otrzyma w nagrodę kampanię promocyjną na łamach miesięcznika „n.p.m.” o wartości 3,5 tysiąca złotych. Natomiast album „Mój pionowy świat” Jerzego Kukuczki zdobył Grand Prix konkursu „Książka Górska Roku 2015 im. Wawrzyńca Żuławskiego” (trafił on na rynek z okazji 25. rocznicy śmierci najwybitniejszego polskiego himalaisty). O ten tytuł walczyło 26 książek zgłoszonych przez 14 wydawnictw. Nagrodę odebrała Celina Kukuczka.
– To autentyczna i naturalna historia giganta, wykładnia górskiej i życiowej filozofii Jerzego Kukuczki – uważa Karolina Smyk, recenzentka książkowa magazynu „n.p.m.”. Jury uznało, że bezsprzecznie jest to najlepsza książka wśród wszystkich zgłoszonych do konkursu i że żadna z pozostałych nie sięga pułapu Grand Prix.
 W konkursie filmowym Grand Prix – Nagroda im. Artura Hajzera powędrowała do twórców filmu „Metanoia”. Film autorstwa Jima Aikmana to powstający przez kilka lat obraz opowiadający o życiu i wspinaniu legendarnego amerykańskiego alpinisty, Jeffa Lowe’a, autora ponad tysiąca niesamowitych dróg na całym świecie. Faworyt – film „Jurek” – zdobył nagrodę za najlepszy film polski (ufundowaną przez Annę Milewską) oraz nagrodę publiczności (ufundowaną przez Agencję Wyprawową Adventure24. pl). Nagroda ufundowana przez sklep 8a.pl powędrowała do twórców „Dzięki wszystkim, jesteście wielcy” o zjeździe Olka Ostrowskiego z Czo Oju.
RED

-------

Inwazja  „Mrówek”  w Dolinie Roztoki

„Mrówki” to czarno-białe zdjęcia ukazujące ludzi w górach. Skąd taki tytuł wystawy? – Często określam ludzi mianem „mrówek”, gdy widzę ich z daleka na tle szerokiej górskiej scenerii. Są tacy mali z tej perspektywy – mówi Julita Chudko, autorka zdjęć, które do 29 listopada będą prezentowane w tatrzańskim schronisku Roztoka.
Jak się więc okazuje, „mrówki” to nie tylko ludzie żyjący z handlu na granicy. – Tacy ludzie są nic nieznaczący wobec górskich kolosów. A jednak prą w górę z mrówczym uporem i wytrwałością. Po co tam idą? Czego szukają w tych górach? Czym one dla nich są? Czy znają ryzyko z nimi związane? Co myślą? Co czują? Jest wiele pytań, które zadaję sobie, gdy widzę ludzi w górach. Te pytania długo sobie stawiałam, wyruszając albo będąc już w tym miejscu. Dziś znam wiele odpowiedzi, ale moje patrzenie na góry zmienia się – tłumaczy Chudko. – Wiem też, że każda „mrówka” jest inna i nigdy nie poznam wszystkich „mrówczych” pytań i odpowiedzi. Mimo to, a może właśnie dlatego, lubię fotografować ludzi w górach.
Autorka swoją przygodę z fotografią zaczęła od… gór właśnie. To podczas swoich wypraw górskich – bardzo często odbywanych w pojedynkę – zorientowała się, że uwielbia fotografować. Bardzo lubi podróże, szczególnie jeśli można je połączyć z trekkingiem czy wspinaczką. Wędrowała i wspinała się nie tylko w polskich górach i skałach, ale również na Ukrainie, w Grecji, Norwegii, Albanii, Macedonii, na Sardynii, w Maroku, Niemczech czy Austrii. Zdobyła między innymi Grossglockner (3789 m), Grossvenediger (3662 m) i Mont Blanc (4810 m). Pochodzi z Bieszczad, ale aktualnie mieszka w Zakopanem, gdzie zawodowo zajmuje się fotografią. Swoje zdjęcia publikowała również w naszym magazynie.
Wystawie towarzyszy kilka kolorowych górskich krajobrazów. Fotografie powstały w latach 2013-2014 w Tatrach polskich i słowackich. Sponsorem wydruków jest Akademia Inwestora.
RED

-------

Zdobyli Tatry z przewodnikiem

Już po raz kolejny we wrześniu przewodnicy zorganizowali akcję „Idź w góry!”. To przedsięwzięcie non-profit propagujące bezpieczną turystykę górską.
Akcję co roku przygotowuje Stowarzyszenie Międzynarodowych Przewodników Górskich „Lider” wraz z przewodnikami z Krakowa i Zakopanego. Tym razem grupy poszły na Kopę Kondracką, Kościelec, Świnicę i Granaty. Na szczęście w ciągu dnia pogoda nie zawiodła i wszyscy zdobyli swoje wymarzone szczyty. Wieczorem odbyła się prelekcja Witolda Kaszkina, znanego zakopiańskiego polarnika, poświęcona między innymi Spitsbergenowi.
Patronem honorowym akcji byli marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa, starosta powiatu tatrzańskiego Piotr Bąk, a także burmistrz Zakopanego Leszek Dorula. Akcji patronował również Tatrzański Park Narodowy, który umożliwił nieodpłatne wejście na teren Parku. Impreza była dofinansowana ze środków Urzędu Miasta Zakopane.
RED


Zobacz podobne artykuły

Zobacz też