Magazyn Turystyki Górskiej „n.p.m.” FORUM

Sudety - Góry Sowie - sztolnia Soboń nr 1, 2, kopalnia Silberloch

Red-Angel - 2013-06-24, 12:40
Temat postu: Góry Sowie - sztolnia Soboń nr 1, 2, kopalnia Silberloch
Ponieważ ogólnie pogoda nie rozpieszczała w weekend wg prognoz, choć w rzeczywistości było lepiej, to postanowiłem wybrać się na zwiedzanie podziemnych części Gór Sowich. Nie będę opisywał dojazdu, bo jedyną ciekawostką był fakt, że z Wrocławia do Głuszycy jechałem prawie 5h ze względu na opóźnienia pociągów oraz remonty w Wałbrzychu, przez co zmieniła się trasa busów. Opiszę tylko samą sztolnię i kopalnię.

Sztolnia kompleksu Soboń


Wejście do głównej części kompleksu wiedzie przez sztolnię nr 1, która ma około 200 m długości. Od głównego korytarza sztolni nr 1 wiedzie kilka korytarzy bocznych, które odchodzą od niej pod kątem prostym. Sztolnia nr 1 w stronę sztolni nr 3 kończy się przodkiem, natomiast ma połączenie ze sztolnią nr 2, w której znajduje się zawał, który oddziela główną część obiektu od drugiego wyjścia.
Wejście do sztolni nr 3 jest zasypane, jednak w zeszłym roku jakaś grupa eksploratorów wykopała szyb i weszła do środka tego chodnika.
Jest wydrążona w skale gnejsowej w zboczu góry Soboń.

Samo wejście do sztolni nr 1 wygląda tak i wymaga wczołgania się do środka na brzuchu.


Blisko wejścia znajdują się dwa obrywy, dodatkowo jest tak woda, bo zasypane wejście uniemożliwia jej grawitacyjne wypływanie z wnętrza


Część sztolni ma drewnianą obudowę


W jednym z bocznych przodków widać resztki początkowej obudowy; prawa podpora odpadła od konstrukcji


W innym bocznym korytarzu znaleźć można zardzewiałą beczkę


A także skład belek, mający pewnie służyć do zbudowania kolejnych podpór do obudowy sztolni.


W środku jest również ceglane pomieszczenie z betonowa podłogą i metalowymi, masywnymi zawiasami do drzwi, które, jak się uważa, służyło jako miejsce składowania materiałów wybuchowych.


W części korytarza dobrze widoczne są ślady po podkładach kolejowych, na których była kolejka wąskotorowa służąca do wywożenia urobku na zewnątrz.


W miejscu połączenia się sztolni nr 1 i 2 powstał uskok, spowodowany różnicą poziomów obu sztolni.


I jeszcze widok w stronę wyjścia nr 1 od środka



Kopalnia srebra Silberloch z XVII/XVIIIw.


Drugim obiektem, do którego weszliśmy była stara kopalnia srebra Silberloch, której początki przypuszczalnie sięgają nawet XVw., na co wskazywałby styl najstarszej części kopalni, jednak nie ma na to dowodów. dlatego datuje się ją na XVII/XVIIIw. co już jest potwierdzone.
Kopalnia znajduje się w Masywie Wielkiej Sowy, poniżej Przełęczy Walimskiej i jest wydrążona w gnejsie.

Wejście znajduje się powyżej drogi Walim-Dzierżoniów


Kopalnia jest niemal w całości zalana


W pierwszym bocznym korytarzu znajduje się zalany szyb o głębokości 9,5m


Druga część korytarza głównego jest ciekawsza kolorystycznie niż pierwsza i prowadzi do komory centralnej


Ta komora jest większa (szersza) niż korytarz do niej prowadzący, dodatkowo w cztery strony od niej odchodzą korytarze. Ponadto w jej środku jest szybik centralny o głębokości 3m.


Jak widać są też miejsca trochę niższe.




Odchodzący od niej chodnik SE kończy się przodkiem, tak samo jak chodnik N. Natomiast biegnący od niej krótki korytarz W wyprowadza do małej Sali, w której jest kolejny zalany szyb, również o głębokości 3m.


Na zakończenie miłe ujecie korytarza głównego


Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/100322683368167953190/GorySowieSztolniaSobonNr12KopalniaSilberloch23062013

Hoffi - 2013-06-25, 10:02

Zupełnie inna wycieczka od pozostałych, pouczające schematy. Mimo wszystko odwaga potrzebna, bo nigdy nie wiadomo, jak zachowa się skała wewnątrz. Z pewnością pod nogi też musieliście uważnie patrzeć.
Krzyś66 - 2013-06-25, 10:19

Red , świetna wycieczka.Dobre zdjęcia, zarąbiste kolorki na niektórych,miejsca godne zwiedzenia.

I jak zwykle opis perfekcyjny.

Hejka.

atineb - 2013-06-25, 21:27

Woda ciepła? bo taka czyściutka wygląda, że chciałoby się popluskać.
Red-Angel - 2013-06-25, 22:54

Hoffi napisał/a:
Mimo wszystko odwaga potrzebna, bo nigdy nie wiadomo, jak zachowa się skała wewnątrz.
Co do skały, to wątpliwości mnie naszły szczególnie przy przejściu obok tego obrywu:


Bo przecież nigdy nie wiadomo kiedy się coś oberwie, a gdyby tak było by się w złym miejscu o złym czasie, to wiadomo co by się mogło stać.
Hoffi napisał/a:
Z pewnością pod nogi też musieliście uważnie patrzeć.
W Soboniu w wodzie znajduje się kilka belek z wystającymi gwoździami będących kiedyś obudową sztolni. Poza tym trzeba patrzeć na różne kamienie.
Hoffi napisał/a:
pouczające schematy.
Warto przejrzeć je kilka razy w domu przed wejściem w podziemia, zawsze to większy komfort psychiczny, że wie się, gdzie jesteśmy w tych tunelach. Poza tym, wiedząc, że w korytarzach bocznych Silberloch są szyby to jakoś uważniej się tam wchodziło ;-)

Krzyś66 napisał/a:
Red , świetna wycieczka.Dobre zdjęcia, (...) I jak zwykle opis perfekcyjny.
Dzięki :-)
Krzyś66 napisał/a:
zarąbiste kolorki na niektórych
Dokładnie, wszystko przez te kamienie, których na co dzień nie widzimy.

atineb napisał/a:
bo taka czyściutka wygląda, że chciałoby się popluskać.
Czysta jest, bo przechodzi przez wiele metrów skał i ziemi zanim się tam znajdzie, więc pozbywa się dużej części zanieczyszczeń. Jedynie w miejscach, w których jest dużo osadu (np. w Silberlochu koło jednego z szybów, który był przekopany podczas badań w 2011r.) brud pojawia się po przejściu.
atineb napisał/a:
Woda ciepła?
Lodowata, że po 30 minutach łażenia w niej w adidasach ma się już skostniałe nogi, że chce się chociaż na chwilę z niej wyjść. Ale chwilowe wyjście z niej umożliwia dalsze penetrowanie podziemi, przynajmniej do czasu zesztywnienia nóg ;-) Dlatego lepiej chodzić w kaloszach.
buba1 - 2013-06-26, 20:50

Piekna wycieczka! Ogladalam zdjecia naprawde z otwarta gęba! Najwieksze wrazenie robi ta przejrzysta krystaliczna woda (pozytywne) i ten oberwany strop..(negatywne ;-) )
Uwielbiam takie miejsca, jakos zawsze fascynowalo mnie to jest pod ziemia (i jeszcze opuszczone!) ale zawsze mam pelne gacie ze mi cos spadnie na łeb i nawet nikt mnie tam nie znajdzie...

Red-Angel - 2013-06-26, 21:23

buba1 napisał/a:
ale zawsze mam pelne gacie ze mi cos spadnie na łeb i nawet nikt mnie tam nie znajdzie...
Dlatego ja wysyłam komuś sms'a z informacją gdzie włażę i kiedy planuję wyjść. W razie czego będzie chociaz wiadomo gdzie mnie szukać ;-)
elii - 2013-06-29, 18:23

świetna wyprawa super się czytało i oglądało :-) sama również uwielbiam zaglądać w rożnego rodzaju dziury :-) nigdy nie wiadomo co się czai w mroku za zakrętem ;-)
Olusia23091985 - 2013-06-30, 19:29

Że niby trzeba się tam wczołgać :lol: ? :



Red-Angel zabrałeś Nas w zupełnie inną "podróż" :-) Troszkę miejscami klaustrofobiczną :-P ale szalenie ciekawą ;-)

P.S.
elii napisał/a:
... nigdy nie wiadomo co się czai w mroku za zakrętem ;-)

ZŁO :mrgreen:

Krzyś66 - 2013-06-30, 20:30

Red-Angel napisał/a:
buba1 napisał/a:
ale zawsze mam pelne gacie ze mi cos spadnie na łeb i nawet nikt mnie tam nie znajdzie...
Dlatego ja wysyłam komuś sms'a z informacją gdzie włażę i kiedy planuję wyjść. W razie czego będzie chociaz wiadomo gdzie mnie szukać ;-)


Zatem mimo bardzo młodego wieku zachowujesz się jak dorosły człowiek za to u mnie duży :!: plus(oczywiście jeśli nie piszesz tego żartem).W każdej tego typu sytuacji warto pamiętać o swych bliskich ... no chyba ,że mamy ich wszystkich gdzieś ...(głęboko ;-) ) , wtedy co innego.

tomasz7 - 2013-07-01, 19:44

Niesamowite eksploracje Redziu :) Ale chyba w tak ciasnę przejścia to bym nie zlazł :mrgreen:
rajli - 2013-07-01, 20:40

tomasz7 napisał/a:
Niesamowite eksploracje Redziu :) Ale chyba w tak ciasnę przejścia to bym nie zlazł :mrgreen:

Kurcze, Tomasz, ale mi się skojarzyło :mrgreen:

Red-Angel - 2013-07-05, 20:04

elii napisał/a:
nigdy nie wiadomo co się czai w mroku za zakrętem
Tam często czaiły się nietoperze, które chciały nas zaatakować :mrgreen:

Olusia23091985 napisał/a:
Że niby trzeba się tam wczołgać ? :
No niestety, ktoś kiedyś zasypał wejście i taki oto efekt jest teraz.
Chociaż mogę powiedzieć, że jak tam wchodziłem 2 lata temu, to nie trzeba się było całkiem czołgać. Teraz już inaczej się nie wejdzie.

Krzyś66 napisał/a:
Zatem mimo bardzo młodego wieku zachowujesz się jak dorosły człowiek za to u mnie duży plus(oczywiście jeśli nie piszesz tego żartem).
Piszę serio, bo nie jest problemem napisać gdzie wchodzę, a może zaoszczędzić sporo innych ew. problemów później.
Vlado - 2013-07-16, 20:20

To już wiem po co był Ci kask :mrgreen:
Klapki zamiast woderów, słodkie :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group