czerwiec

newsletter

»
 
strona główna >> aktualności

aktualności

2016-05-15

Rozwiązanie konkursu Zrób zdjęcie z „n.p.m.”

Rozwiązanie konkursu Zrób zdjęcie z „n.p.m.”

Historia zdjęcia Alicji Bielak-Rydzel z Warszawy okazała się najlepsza w naszym konkursie z okazji 15. urodzin „n.p.m.”.
To właśnie jej autorka pojedzie w Dolomity na trekking pod Tre Cime.


To nie był zwykły konkurs, jakich wiele dziś ogłaszają na przykład liczne portale internetowe. Tu nie wystarczyło wysłać SMS-a ani przesłać foty drogą mailową i liczyć na atrakcyjną nagrodę. Konkurs „Zrób zdjęcie z n.p.m.”, jaki ogłosiliśmy z okazji 15. urodzin naszego magazynu, wymagał trochę wysiłku. Jak za dawnych czasów trzeba było fotografię z „n.p.m.” wywołać i przesłać z załączonym kuponem. Myśleliśmy, że przez to będziemy mieli problem z wyborem laureatów, ale jak zawsze czytelnicy „n.p.m.” nie zawiedli. Otrzymaliśmy ponad
100 zdjęć, do wielu dołączone były ciekawe historie. To nie był wymóg konkursu, ale właśnie opowieści związane z uchwyconym kadrem w wielu przypadkach ujęły redakcyjne jury.

Główną nagrodę w konkursie zdobyła Alicja Bielak-Rydzel z Warszawy.
Trekking w Dolomitach, który odbędzie się w terminie 16-24 lipca br.,
ufundowało Biuro Podróży APTER (www.apter.pl).

„(…) Szczęśliwie w pierwszej połowie kwietnia jechałam na kurs zimowej turystyki górskiej w Tatry. Powzięłam taki plan: trzeba zabrać stos »n.p.m.«-ów do plecaka, wejść na Kasprowy Wierch i zrobić piękne zdjęcia – słońce, ośnieżone szczyty, ja w moim świecie. Zapakowałam tyle numerów, ile się zmieściło – szczęśliwe 13, waga plecaka (18 kg) nie zrobiła na mnie wrażenia, w końcu mam plan i jest moc!
Zakopane, parking, dojazd do Kuźnic. Kierowca busa, chwytając plecak: – Kamienie w góry pani niesie? – pyta zdziwiony.
Zielony szlak, idę. Myślenickie Turnie, superczas. Idę dalej. Mgliście trochę, ale to tylko chwila. Mgliście bardziej, ale nic to, będzie lepiej… Z naprzeciwka turyści schodzący z Kasprowego Wierchu. – Gdzie na Kasprowym jest kolejka i jak można do niej wsiąść? Hmmm… cóż tu im odpowiedzieć? Krótka pogawędka, czas ruszać. Mgła, mleko się rozlało. Jak to się mówi, nie widzę przeszkód, by iść dalej, bo faktycznie nic nie widzę. Szukam plusów – zapomniałam, że mam plecak. Nawigacja idzie w ruch. Mleko.
Tuż przed 18 jestem na szczycie. Wita mnie cudowna tyka »Kasprowy Wierch«. Ani żywej duszy, a widoki ktoś ukradł. Zdjęć z »n.p.m.«-ami nie będzie, bo jeszcze ktoś pomyśli, że w domu na prześcieradle je rozłożyłam. Nic to, będzie kurs, może znajdzie się chwila, dam radę. Do Murowańca godzina, nie czas na przerwę, tylko zagęszczanie ruchów. Idę.
»n.p.m.«-y spędziły w Murowańcu cztery fantastyczne dni. Nosa nie wychyliły, w przeciwieństwie do mnie. Przyszła niedziela, historia jakby znana, tylko na rewind. W głowie plan taki: stos »n.p.m.«-ów w plecaku, wejść na Kasprowy i zrobić piękne zdjęcia – słońce, ośnieżone szczyty, ja w moim świecie. 13 egzemplarzy idzie ze mną z Murowańca na Kasprowy. Znów mgliście, lecz na samym szczycie wiatr zaczął przewiewać chmury. Gdzieś tam majaczyły szczyty, wiedziałam, że musi się udać! Bieg w stronę Beskidu, zrzucam plecak, wyjmuję »n.p.m.«-y. Wszystko dzieje się błyskawicznie, następne chmury już nadciągają. Układam egzemplarze, jest podróżnik! PSTRYK!
Załączam więc zdjęcie z niesamowitej przygody w Tatrach, którą odbyłam także dzięki Wam. Gdyby nie konkurs, nie byłoby planu na Kasprowy (poszłabym przez Boczań), błądzenia we mgle, nie byłoby tak ciężkiego plecaka, śmiechów w Murowańcu z przyniesionej biblioteczki, powrotu i tego zdjęcia.
Dzięki Wam, że ze mną jesteście, jak się okazuje – po obu stronach lustra”.

---
Nazwiska i zdjęcia pozostałych laureatów konkursu, można znaleźć w najnowszym wydaniu „n.p.m.”.

2016-04-18

Klub Zdobywców Koron Górskich ma roczek

Zdobywając najwyższe góry w Polsce, można kolekcjonować odznaki. Taką możliwość daje założony rok temu Klub Zdobywców Koron Górskich RP.
Klub powstał 2 maja 2015 r., w Dniu Święta Flagi Państwowej. To prywatna inicjatywa, której misją jest propagowanie turystyki górskiej. Cały projekt obejmuje ponad 400 polskich szczytów. Klub opracował ponad 30 programów górskich.

Co działo się przez pierwszy rok działania klubu? Udostępniono 10 koron górskich. Jest możliwość zdobywania Korony Najwybitniejszych Szczytów Gór Polskich, Karpat czy Sudetów Polskich. Funkcjonują także Korona Bieszczad i Beskidu Śląskiego. Można też zostać zdobywcą Korony Polskich Tatr, Karkonoszy, Gór Izerskich, Stołowych i Sowich. Do zabawy włączyło się już kilkaset osób. Te liczby rosną z dnia na dzień. Do klubu zapisują się nie tylko ludzie z bogatym doświadczeniem górskim – pojawia się także coraz więcej dzieci czy dorosłych, dla których programy klubowe są busolą wyznaczającą kierunek szlaku do pełniejszego poznania polskich gór.
– Tutaj nawet laik poczuje się dowartościowany, bo zawsze musi być ten pierwszy krok, a potem drugi, trzeci i kolejny. Jesteśmy ambitni. Lubimy stać na szczycie, mierzymy wysoko i sięgamy daleko –  zachęca Mirosław Surmacz, założyciel klubu, który  tak o sobie mówi: –  Kocham polskie góry. Szacunek, jakim darzę wszystkich zarażonych tą samą miłością, jest nieporównywalny z niczym innym, co spotkało mnie w dotychczasowym życiu. Zdobywanie koron i odznak górskich jest moim hobby, a prowadzenie klubu stało się pasją i misją, której z uwielbieniem poświęcam swój prywatny czas.
RED
Więcej informacji: www.koronygor.pl