Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Świat | Rumunia / Fogarasze

Perła w koronie

NPM 5/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość
Autor:
Adam Werschler
(fot. Adam Werschler)
Negoiu (2535 m n.p.m.) to piękna góra, budząca szczególny podziw z położonej ponad dwa kilometry niżej doliny Aluty. Przez długi czas była nawet uważana za najwyższą w Górach Fogaraskich i całych Karpatach Południowych. Ale po dokonaniu dokładnych pomiarów została zdetronizowana przez Moldoveanu. Jednak ten, choć jest wyższy o dziewięć metrów, ma mniej imponującą sylwetkę.

Do rumuńskich Karpat mam wyjątkowy sentyment. To był cel mojej pierwszej podróży zagranicznej. Odwiedziny historycznej Mołdawii i Maramureszu były wielkim przeżyciem, podobnie jak późniejsza wyprawa do Siedmiogrodu, zwanego też Transylwanią. Wyruszając na obóz wędrowny zorganizowany przez Oddział Międzyuczelniany PTTK w Poznaniu, poznałem swoją żonę.
Celem tamtej eskapady było przejście wybranych szlaków w Retezacie i Górach Fogaraskich. W tych drugich, korzystając z kolejki linowej, trafiliśmy nad jezioro Bâlea, do nieistniejącego dziś schroniska, które po pożarze zastąpił nowoczesny hotel. Stamtąd wyruszyliśmy na wschód i podczas kilkudniowej wędrówki z plecakami zdobyliśmy między innymi dach Rumunii – Moldoveanu (2544 m n.p.m.). Przedtem, w ramach rekonesansu, zapuściliśmy się w zachodnią część pasma, jednak na Negoiu nie dotarliśmy. Zadowoliliśmy się wówczas widokiem na tę górę ze szczytu Lǎiţel (2390 m n.p.m.). Wtedy spore wrażenie zrobił na nas również inny dwutysięcznik Lespezi Cǎlţun (2522 m).
Przed laty pozostał niedosyt, bo to najbardziej wysokogórska część Fogaraszy. Dlatego postanowiliśmy nadrobić tę zaległość, a przy okazji poznać zachodnią część pasma.

Zaczynamy od zabytków
Zdecydowaliśmy się na jazdę samochodem. Opuściliśmy Polskę na przełęczy Glinne, po czym przez Orawę dotarliśmy do Rużomberoku i autostrady. Przemierzyliśmy nią Słowację, osiągając granicę z Węgrami. Na nocleg zatrzymaliśmy się w Tokaju, a następnego dnia, przekroczywszy granicę koło Oradei, wjechaliśmy do Rumunii.
Dalsza droga to szosa wiodąca przez krainę o nazwie Kriszana, pochodzącej od przepływającej tu rzeki Krisz, obrzeżem Gór Bihorskich. W okolicach Devy znów wjechaliśmy na autostradę, którą poprowadziła nas prawie do samego celu. Już po ciemku przejechaliśmy przez most na Alucie i dotarliśmy do Avrig.
To miejsce warto odwiedzić w celach krajoznawczych. Znajduje się tu kościół ewangelicki z XIII wieku i 500 lat młodsza cerkiew, przy której spoczywa Georghe Lazǎr, założyciel pierwszej szkoły rumuńskojęzycznej w Bukareszcie. Miasteczko znane jest także jako siedziba letniej rezydencji gubernatora Siedmiogrodu Samuela Brukenthala. Ów zasłużony dla regionu namiestnik Habsburgów zbudował w 1771 roku pałac wraz z rozległym ogrodem. Dziś barokowy obiekt oczekuje na renowację, a na razie w budynku dawnej oranżerii urządzono salę balową i restaurację oraz kilkanaście pokoi w różnym standardzie. To dobre miejsce zarówno na imprezę weselną, jak i odpoczynek po podróży, a również na popołudniowy spacer po zadbanym parku, co czyni wielu mieszkańców Avrigu. Dodatkowy atut to możliwość zaparkowania auta na czas wyprawy górskiej. Miejsca tu nie brakuje.

Warto zobaczyć Sybin
Zanim jednak wyruszymy w góry, jedziemy najpierw do Sybinu. To naprawdę piękne, średniowieczne miasto, które w czasach komunizmu oparło się nadmiernej ekspansji przemysłu i nowoczesnego budownictwa. Jest jednym z siedmiu grodów, założonych przez kolonizatorów niemieckich, zwanych Sasami Siedmiogrodzkimi, których potomkiem jest obecny prezydent Rumunii, Klaus Iohannis.
Sybin (niemiecki Hermannstadt, węgierski Nagyszeben, rumuńskie Sibiu.), kiedyś wielonarodowe miasto, dziś w 94 procentach zamieszkałe jest przez Rumunów. Nasycone zabytkami, z potężną katedrą protestancką na czele, wręcz zachęca do wędrówek starymi uliczkami i zaglądania na podwórka. Przed laty nas urzekło, teraz z radością stwierdzamy, że mimo upływu lat zachowało swój urok. Na starówce przybyło jedynie lokali gastronomicznych. Poza tym zwracają uwagę odrestaurowane elewacje i dachy.

(...)
Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”


Zobacz podobne artykuły

Artykuły z pasma Rumuńskie Karpaty Południowe (m.in. Fogarasze, Bucegi, Retezat)

Zobacz też