Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

14.05.2019

Zimowa wyprawa na K2 ruszy rok później

fot. Marek Chmielarski
(fot. fot. Marek Chmielarski)

Nie będzie zimowej wyprawy na K2 w najbliższym sezonie. Powodem jest brak zespołu, który dawałby realne szanse na atak szczytowy.

Informacje o tym, że polska wyprawa na K2 w sezonie 2019/2020 nie dojdzie do skutku, pojawiały się od kilku tygodni. I bynajmniej powodem nie były finanse. Pieniądze gotowe było wyłożyć Ministerstwo Sportu i Turystyki, a także kilka dużych firm. Kłopotem okazało się zebranie odpowiedniego, silnego składu, a dokładniej partnera Adama Bieleckiego przy ewentualnym ataku szczytowym. Kto mógłby nim być?

– Trudne pytanie. Ja jeszcze tego nie wiem. Rozmawiamy o składzie w komitecie organizacyjnym wyprawy, mamy kilka opcji, kilku młodych wspinaczy, którzy są brani pod uwagę, ale to wciąż nic pewnego. Sprawa musi się rozstrzygnąć w ciągu dwóch tygodni, bo potem będzie za późno. Mamy 14 dni na podjęcie decyzji, czy wyprawa pojedzie tej zimy, czy następnej. A może jeszcze później – mówił w połowie kwietnia Krzysztof Wielicki, kierownik ostatniej wyprawy, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

Problemy są przez to, że np. Denis Urubko ma własne plany na najbliższą zimę. Chce wejść na Broad Peak, bo nie uznaje polskiego wejścia z początku marca 2013 r. jako zimowego. Dla Urubki zima trwa tylko do końca lutego. Zainteresowany zimowym wspinaniem nie jest Andrzej Bargiel, który według nieoficjalnych informacji planuje zjazd na nartach z Mount Everestu. Ciężkie kontuzje wyeliminowały z wyprawy Janusza Gołąba – kierownika sportowego sprzed półtora roku oraz Macieja Bedrejczuka, który cudem uszedł z życiem w lawinie pod Rysami.

Dlatego podjęto decyzję o przełożeniu wyprawy na sezon 2020/2021.

– „Niestety, kilku potencjalnych członków ekspedycji nie może w tym roku wyjechać na K2 z powodu kontuzji, które muszą wyleczyć. Oznacza to, że nie mamy aktualnie wystarczającej liczby doświadczonych wspinaczy, których wyjazd do Pakistanu pozwoliłby realnie myśleć o przeprowadzeniu ataku szczytowego” – napisał w oświadczeniu Piotr Tomala, kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera.

Tomala tłumaczy, że nie chce, by wyprawa pojechała na K2 tylko po to, aby zaznaczyć tam swoją obecność. Dlatego w latach 2019/2020 zostaną zorganizowane wyprawy mające podnieść kwalifikacje młodych, zdolnych wspinaczy, którzy jednak nie mają doświadczenia w górach wysokich.

– „Najbliższy rok poświęcimy na wyprawy unifikacyjne i wyjazdy szkoleniowe. Pozwolą nam one poszerzyć kadrę wspinaczy, którzy docelowo będą mogli pojechać do Pakistanu zimą 2020 roku. Pierwsze szkolenie odbyło się w marcu w Tatrach, a kolejne zaplanowane jest w maju” – napisał Tomala.

K2 to ostatni ośmiotysięcznik, który nie został zdobyty zimą. Polacy próbowali w 1988, 2003 i 2018 roku.           RED

 

fot. Marek Chmielarski

Zobacz też